|
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://www.topcatalog.mistrzostwa-europy.de/44260/sesja-w-plenerze-ale-frajda/
![]() data dodania wpisu: 31-12-2011
Keywords: fotograf ślubny Zamość,fotograf ślubny,fotograf ślubny Rzeszów,,fotografia ślubna,fotograf ślubny Lublin,fotograf na ślub,zdjęcia ślubne,fotografia artystyczna,fotografia ślubne
|
Google IP : 0 |
MSN IP : 0 |
Yahoo! IP : 0 |
Google BL : 0 |
MSN BL : 0 |
Yahoo! BL : 0 |
wpis umieszczony jest w podkategoriach:
2
0
0
0
0
0

